Wyniki naboru POIG 8.1 – mój wniosek nie przeszedł i chyba jednak czuję ulgę
19.10.2011 / Tomek Lach / komentarze: 5
PARP przedstawił dzisiaj listę projektów zakwalifikowanych do dofinansowania w ramach działania POIG 8.1. Więcej szczegółów i namiary na listy znajdziesz np. tutaj. Ja natomiast chciałbym przedstawić swój punkt widzenia, jako wnioskodawcy, którego projekt nie znalazł się na szczęśliwej liście:
- Pomimo tego, że nie dostanę dofinansowania, nie żałuję miesiąca czasu i pieniędzy poświęconych na przygotowanie wniosku. W tym czasie chyba pierwszy raz porządnie – od strony biznesowej – przeanalizowałem i dopracowałem swój pomysł. Myślę, że ludzie realizujący swoje pomysły mają wielkie problemy ze zmuszeniem się do takich działań, szczególnie kiedy odbywają się one kosztem szybszego rozpoczęcia realizacji projektu.
- Cieszę się, że na wyniki trzeba było dość długo poczekać. W tym czasie udało mi się na kilku imprezach branżowych porozmawiać z ludźmi, którzy uświadomili mi co tak na prawdę jest największym minusem biznesu dofinansowanego z programu 8.1 – i co ciekawe są to zupełnie inne kwestie niż te poruszane przez wiele portali i serwisów traktujących o funduszach europejskich i startupach. To już jednak temat na osobny wpis.
- Ponieważ zgłoszony przeze mnie projekt nie miał być i nie będzie wydmuszką do ssania eurówek z unijnej kasy – zmieniam nieco plany, podwijam rękawy i wracam do dalszej pracy. Może pod koniec roku przyjdzie czas zapukać do drzwi inwestorów? A może wszystko załatwimy własnym kosztem? Ważne, że entuzjazm w zespole jest coraz większy i dzisiejsze wiadomości w żadnym stopniu nie pogorszyły klimatu :)

komentarze: 5
woj
“którzy uświadomili mi co tak na prawdę jest największym minusem biznesu dofinansowanego z programu 8.1 – i co ciekawe są to zupełnie inne kwestie niż te poruszane przez wiele portali i serwisów traktujących o funduszach europejskich i startupach. To już jednak temat na osobny wpis.”
daj znac, jak ten wpis sie pojawi…
21-10-2011, 14:27 |
Ka
Mój wniosek też nie będzie dofinansowany, a chętnie dowiem się dlaczego. (mogli przynajmniej jakiegoś maila przysłać)
Podobnie jak Ty, przez te parę miesięcy trochę się zastanawiałem nad samym pomysłem.
Pierwsza niepewność dotyczyła czy podpisze umowę jak ją dostanę? Bo mój pomysł jest bardziej na startup a nie na dotację. Teraz to już sprawa jasna.
Druga rzecz, to może mój pomysł nie jest taki super skoro nie uznał aprobaty? A może po prostu ‘ktoś’ go nie zrozumiał? (Brakuje mi uzasadnienia dlaczego nie dostałem)
Trzecia rzecz – co dalej? No w tym roku jest jeszcze jeden nabór :). W międzyczasie poznałem ‘inwestora’ – może do niego zwrócę się i razem coś podziałamy?
pozdrawia i życzę powodzenia.
24-10-2011, 20:01 |
Tomek Lach
Ka – trafne przemyślenia – a zamiast email’a spodziewaj się listonosza (innowacyjna gospodarka?) z uzasadnieniem ‘wyroku’ ;)
24-10-2011, 20:16 |
Ka
A jeszcze se popisze, bo i tak dziś z roboty nici.
A opiszę co mi w tych wnioskach nie pasuje.
Trzeba mieć naprawdę niezłą wiedzę, żeby przygotować wniosek. Ja swój pisałem z kolegą przez ponad dwa tygodnie (praktycznie od rana do późna w nocy). Do tego sprawami ekonomicznymi zajmowały się nasze żony (zawodowe ekonomiczki). Jedyne na czym się nie znaliśmy to sprawy promocji i reklamy. Zatem z całą pewnością mogę powiedzieć, że programy unijne nie są skierowane do ludzi młodych, a już na pewno nie mających <27lat (80% dotacji). Za to są skierowane wręcz idealnie do firm, które zajmują się pomocą w pisaniu wniosków za co biorą niezłą kasiorkę (około 5% dotacji) bez ponoszenia odpowiedzialności. Ręka rękę myje :)
Druga rzecz – program się nazywa innowacyjna gospodarka, a rozpatrzenie wniosku trwa 5 miesięcy, później podpisanie umowy no i dopiero realizacja. W tym czasie na rynku mogą się pojawić podobne rozwiązania, a wówczas o sukces trudniej.
Dwa bis – niby innowacyjna gospodarka, a patrząc na lata poprzednie dotację przyznano na takie bzdury, że aż wstyd się pod nimi podpisać.
Trzy – nabór powinien wyglądać całkiem inaczej (o ile nie chodziłoby o wspieranie kolesi zajmujących się pisaniem wniosków): powinno się iść z pomysłem do oceny czy jest innowacyjny. Taka ocena powinna potrwać max 2 tygodnie. Na zasadzie dyskusji a nie pisania kwitów. Po tym czasie powinno być wiadomo czy pomysł jest ok czy nie. Nie jest w tym momencie ważne czy zarobi na siebie tylko czy jest innowacyjny. I dopiero jak okaże się innowacyjny to wnioskodawca powinien dostać pomoc w postaci wiedzy, której sam nie posiada (np.: ekonomistę, człowieka od reklamy, technologa itp.) I tak stworzony team powinien dopiero popracować nad pomysłem i zobaczyć co trzeba zrobić, żeby dało on 'zarobić'. Takie pomocy ja oczekiwałbym. Dzięki temu ludzie nie wkładaliby pary we wnioski, które nie mają szans na sukces. Jednocześnie dobre pomysły kreowane przez ludzi młodych(nie mających doświadczenia i szerokiej wiedzy) miałyby szansę na realizację.
24-10-2011, 21:25 |
Tomek Lach
@Ka – dokładnie :) Dużo wcześniej słyszałem o tym programie i kiedy sam spróbowałem się w to pobawić tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że POIG 8.1 sprzyja głównie hurtowniom wniosków. Np. na spotkaniu organizacyjnym w PARP można było spotkać stada takich hurtowników, a nie młodych innowacyjnych przedsiębiorców ;) Co najmniej kilka wartościowych projektów współfinansowanych z pieniędzy UE działa już na rynku, ale są to tylko wyjątki potwierdzające regułę – pewnie o większości dofinansowanych projektów nigdy nie usłyszymy. A dobry biznes poradzi sobie bez takiego wsparcia.
25-10-2011, 13:55 |