Startup Weekend Poznań

12.10.2011 / Tomek Lach / napisz komentarz

Startup Weekend Poznań

Byłem, bawiłem się, pracowałem, poznałem wielu fantastycznych ludzi. Chciałem nawet napisać relację, ale inni zrobili to wystarczająco dobrze. Świetnie imprezę podsumował na swoim blogu Maciej Maciejowski. Tragiczny tekst wypuścił natomiast serwis Spidersweb (autora lub jego pomysł na biznes chyba ktoś gdzieś kiedyś bardzo mocno skrzywdził).

Od siebie dodam tylko, że:

  • Będę kibicował i trzymał kciuki za team tworzący aplikację Tactics (miałem przyjemność pracować nad projektem przez cały weekend)
  • Jestem pod OGROMNYM wrażeniem zaangażowania i wsparcia, jakie wszystkie zespoły otrzymały od mentorów. Szczególnie fajnie wspominam noc z soboty na niedzielę, w trakcie której Łukasz Plutecki (plutecki.net) i Marcin Kurek (pomocni.pl) pomagali chłopakom z projektu koncertowka.pl / piwogratis.pl. Wielki SZACUN. Bardzo mile wspominam rozmowy m.in. z Agnieszką Dziewięcką ze Startup School, Maciejem Maciejowskim z Onet, Jakubem Krzychem z AdTaily, Bartłomiejem Puckiem z Grupy O2,  Michałem Grzybowskim z Beyond.pl i Anitą Kijanką – dzięki tym osobom w ciągu jednego weekendu zdobyłem wiedzę i doświadczenie warte fortunę.
  • Cieszę się, że udało mi się zdobyć autograf i uścisk dłoni od Zucha :)
  • Alex Barszczewski – jego blog jest niesamowity, ale po wysłuchaniu go na żywo, a potem po kilkunastominutowej rozmowie muszę przyznać, że nic już nie będzie takie samo. Trzeba się z nim spotkać live, żeby poczuć na własnej skórze za co płacą mu prezesi banków. Wielka inspiracja.

Startup Weekend Poznań
team Koncertówka.pl w akcji

 

Startup Weekend Poznań
moje skromne dzieło i lider teamu Tactics Marcin Jędras

Reklamy na blogach – AdTaily (chyba) idzie w dobrą stronę

19.09.2011 / Tomek Lach / komentarze: 2

Przeczytałem niedawno na Antyweb alarmujący artykuł na temat zmian wprowadzanych przez AdTaily do ich produktu. Niezorientowanym w temacie śpieszę z wyjaśnieniami czym ten produkt jest:

AdTaily to platforma sprzedaży reklam w Internecie. Mówimy o naszym produkcie: najprostsza forma reklamy online. To dlatego, że zakup reklam w AdTaily jest szybki i nie wymaga żadnej eksperckiej wiedzy. Równie szybko można zacząć sprzedawać reklamy AdTaily na swojej stronie internetowej. Obojętnie, czy jest to blog, forum dyskusyjne, serwis tematyczny czy portal społecznościowy.

System reklamowy AdTaily stosuję na swoim blogu kulinarnym już od dość dawna. Ostatnimi czasy byłem jednak bardzo niezadowolony z uzyskiwanych z tego tytułu efektów i nosiłem się z poważnym zamiarem usunięcia tej formy reklamy ze swojej strony. Wpis na Antyweb jeszcze bardziej mnie w tym zdaniu utwierdził i postanowiłem w najbliższym czasie zagospodarować miejsce reklamowe na blogu w inny sposób. Jak się jednak okazało zmiany dokonane przez AdTaily przyniosły w moim (“małego wydawcy”) przypadku  niespodziewane rezultaty. czytaj dalej

Dwupak dla przedsiębiorczych marketingowców – książki warte uwagi

10.09.2011 / Tomek Lach / 1 komentarz

Po tegorocznym urlopie zostały mi już prawie tylko wspomnienia dni spędzanych w leniwej atmosferze i wśród pięknej lubuskiej przyrody. Prawie… ponieważ tygodniowy pobyt nad jeziorem po części zagospodarowałem na aktywny wypoczynek polegający na przyswajaniu zawartości dwóch książek:

Tak się szczęśliwie złożyło, że dzięki wymienionym wyżej książkom do domu wróciłem nie tylko ze średniej jakości opalenizną, ale również z głową doładowaną ogromną dawką wiedzy, którą zacząłem wykorzystywać w praktyce już pierwszego dnia w pracy. Pomyślałem też, że krótka recenzja tych książek książek będzie bardzo dobrym tematem pierwszego powakacyjnego wpisu na blogu. czytaj dalej

Google+ O tym trzeba napisać.

04.07.2011 / Tomek Lach / napisz komentarz

No i pojawił się. Google+ Oczekiwany przez mędrców z całego świata konkurent Facebook’a. Wygląda fajnie, naprawdę fajnie. Poklikałem, przetestowałem… i zastanawiam się co z tym dalej zrobić? Czy przenieść do Google+ cały branżowy śmietnik z Fejsa, a na niebieskim portalu zostawić tylko znajomych, którzy pewnie będą się przenosić na G+ przez dwa lata, tak jak to się działo w przypadku e-migracji z Naszej Klasy? Czy może na Google+ stworzyć miejsce dla wybranych, najbliższych przyjaciół? Ale co z tymi używającymi poczty Yahoo albo Microsoftu? hmm…

Jedno jest moim zdaniem pewne – magiczne kręgi nie są receptą na uzyskanie uporządkowanej społecznościowej tablicy z aktualnościami. W Google+ mam ledwie cztery osoby w kółku zainteresowań i już jest taki sam syf jak na Facebook’u ;)